Dlaczego woda jest groźniejsza niż sam mróz
Bloczki, pustaki i świeża zaprawa dobrze znoszą niską temperaturę, dopóki są suche. Woda, która wsiąknie w mur, zamarza i zwiększa objętość. Kilka cykli zamarzania i rozmarzania wystarcza, żeby zaprawa w spoinach zaczęła się kruszyć, a krawędzie bloczków odpryskiwać.
Rejon Sejn i Suwałk leży w najzimniejszej strefie przemarzania gruntu w Polsce, a mróz potrafi trzymać tygodniami. Dlatego każda godzina poświęcona jesienią na odprowadzenie wody z budowy oszczędza dni pracy wiosną.
Korony murów i strop
Najbardziej narażone są górne krawędzie ścian, czyli korony murów. Deszcz i topniejący śnieg wnikają w nie od góry i spływają w głąb bloczków. Przykryj je folią budowlaną lub papą wywiniętą na boki ściany i dociśnij deskami albo bloczkami, żeby wiatr jej nie zerwał.
Na stropie bez dachu nie powinna stać woda. Usuń z niego śnieg po większych opadach i sprawdź, czy nic nie blokuje odpływu przez otwory. Jeśli dach już jest, obejrzyj obróbki kominów i okien dachowych — przeciek zimą zauważa się dopiero po zawilgoceniu ścian.
Okna, drzwi i wentylacja
Otwory okienne i drzwiowe w stanie surowym otwartym zabezpiecza się przed śniegiem folią albo płytami. Nie zamykaj jednak budynku szczelnie: mury po sezonie wciąż oddają wilgoć i potrzebują ruchu powietrza. Zostaw szczeliny lub kilka niezakrytych otworów po stronie zawietrznej.
Fundamenty i grunt wokół budynku
Ławy i ściany fundamentowe, wokół których zostały otwarte wykopy, warto przed zimą zasypać albo przynajmniej zabezpieczyć przed zalaniem. Woda zbierająca się w wykopie przy fundamencie zamarza i może podnosić grunt, a izolacja przeciwwodna bez zasypki łatwo ulega uszkodzeniu.
Jeśli ściany fundamentowe mają już ocieplenie z polistyrenu ekstrudowanego, sprawdź, czy płyty są dociśnięte i osłonięte. Odsłonięty styropian niszczeje od słońca i jest łatwy do uszkodzenia przy odśnieżaniu.
Materiały na placu
Cement, zaprawy i kleje w workach chłoną wilgoć z powietrza i zbrylają się nawet bez bezpośredniego deszczu. Trzymaj je pod dachem, na paletach i przykryte folią. Zbrylonego cementu nie da się bezpiecznie użyć — lepiej kupić mniej przed zimą i dobrać resztę wiosną.
Wszystko, co jest w wiadrach z napisem „chronić przed mrozem” — masy szpachlowe, grunty, farby, kleje gotowe do użycia — trzeba zabrać do ogrzewanego pomieszczenia. Zamrożona dyspersja zwykle nie wraca do pierwotnych właściwości.
Bloczki z betonu komórkowego zostaw w fabrycznej folii do czasu murowania. Wełnę mineralną chroń przed wodą, a styropian przed słońcem i wiatrem — lekkie paczki potrafią odfrunąć z placu.
Woda w instalacjach
Zakręć wodę na przyłączu budowlanym i spuść ją z rur, kranu na placu i węży. Wystarczy jedna mroźna noc, żeby pęknięty zawór zalał wykop albo fundament.
Czy można murować i betonować zimą?
Większość zapraw i betonów wymaga temperatury powyżej +5°C w trakcie wiązania. Są domieszki i zaprawy do pracy w niższych temperaturach, ale działają tylko w zakresie podanym w karcie produktu i nie zastępują ochrony świeżego muru przed mrozem. Przy pracach w chłodzie przykryj nowy mur na noc i nie łącz go ze zmarzniętymi elementami.
Na Suwalszczyźnie zwykle rozsądniej jest zaplanować przerwę i wykorzystać zimę na prace wewnątrz ogrzewanego budynku. Wiosną, zanim wrócisz do murowania, odczekaj, aż mur rozmarznie i obeschnie.
Przegląd budowy po zimie
Gdy stopnieje śnieg, zanim wrócisz do pracy, obejdź budowę z listą. Sprawdź, czy folie na koronach murów są całe, czy w narożnikach i pod otworami nie widać zacieków i czy przy fundamentach nie stoi woda.
Mur, który przez zimę był mokry, potrzebuje czasu na wyschnięcie, zanim położysz na nim tynk. Przy pracach wewnątrz pomaga ogrzewanie i osuszacz budowlany, a przy pracach zewnętrznych — kilka ciepłych, suchych dni. Zawilgocone bloczki pod tynkiem to najczęstsza przyczyna plam i odspojeń w pierwszym roku.
